Od wieków na Podlasiu żywa była tradycja śpiewania nie tylko kolęd religijnych, ale także ludowych o dawnym, jeszcze przedchrześcijańskim rodowodzie. W ostatnich latach cieszą się one zainteresowaniem badaczy i wykonawców folkloru nie tylko ze względu na ciekawe melodie, ale też i treść jeszcze o proweniencji pogańskiej. Co ciekawe, znajduje się w nich wiele odwołań do późniejszej wiosny czy lata. Dlaczego w środku zimy, kiedy to przychodziły największe mrozy, śpiewano o wiosennych ptakach? Skąd w kolędach odwołanie do roślin kojarzonych z wiosną czy owoców niedostępnych zimą? Dlaczego w tych pieśniach pojawia się motyw kwitnących sadów? Artykuł jest pewną próbą odpowiedzi na te pytania na przykładzie archaicznych kolęd ze wsi Podlasia, położonych między rzekami Bug i Narew.
Kolędy w społeczności prawosławnej Podlasia
Okres Bożego Narodzenia nierozerwalnie związany jest z kolędami – pieśniami pochwalnymi, opiewającymi narodzenie Zbawiciela. Na Podlasiu wśród ludności prawosławnej największą popularnością cieszyły się zawsze kolędy z „Bohohłasnyka”, zbioru pieśni religijnych, który po raz pierwszy został wydany w drukarni Ławry Poczajowskiej w 1790 r. Pieśni bożonarodzeniowe były najczęściej śpiewane z rosyjską wymową, ale z wpływem miejscowych gwar.
Kolędami są jednak nie tylko pieśni o treści religijnej, ale także znacznie starsze utwory ludowe – kolędy życzące, z którymi Cerkiew przez wiele lat toczyła nieudaną walkę. W podlaskich wsiach mówiono o nich najczęściej prypiewki i w odróżnieniu od kolęd cerkiewnych, śpiewano je po swojomu. W artykule zostały wykorzystane i zacytowane utwory wykonywane różnorodnymi gwarami ukraińskimi [1].
Kolędy życzące przetrwały na Podlasiu do dziś. Podczas obrzędu kolędowania wykonywano je jeszcze w latach 90. XX w., przy czym kolędnicy najpierw śpiewali kolędę religijną, a dopiero po niej ludową. Niestety, stopniowo znikały one z tradycji kolędowania. Na szczęście zachowały się w repertuarze zespołów ludowych oraz czerpiących z tradycji ludowej, a także w programach warsztatów śpiewaczych.
Kolędy ludowe – relikt pogaństwa
Tak zwane kolędy ludowe pojawiły się w czasach przedchrześcijańskich, o czym świadczą występujące w nich słowiańskie obrazy. Jako przykład można podać jeden taki motyw z prasłowiańskich kolęd – magiczne rozwiazywanie zagadek.
W pieśni „Oj czyji ż, czyji ż dworcia nowyńki”, którą upowszechniły kobiety z zespołu „Wólczanki” z Wólki Terechowskiej (choć prawdopodobnie pochodzącej z innej wsi na Podlasiu), mamy taki fragment:
Zahadaj (Odhadaj) że mni try zahadoczky, kolada
A jak odhanesz to moja budesz, kolada
Oj szczo ż to byżyt slidkuw ny znaty, kolada
Oj szczo ż to roste, szcze j bez korenia, kolada
Oj szczo ż to cwyte cwitkuw ny maje, kolada
[Odgadnij moje trzy zagadki, kolęda / A jak zgadniesz, będziesz moja, kolęda / Cóż to biegnie, śladów nie widać, kolęda / Cóż to rośnie, lecz bez korzenia, kolęda / A cóż to kwitnie, a kwiatów nie ma, kolęda]
W pieśni jest też odpowiedź na te zagadki: biegnie, ale śladów nie widać – woda; rośnie mimo braku korzenia – kamień; kwitnie, chociaż nie ma kwiatów – paproć.
Kolęda w wykonaniu zespołu z Wólki Terechowskiej:
Prasłowianie wierzyli, że w dzień przesilenia zimowego następował koniec starego i początek nowego życia natury i to właśnie w tym czasie w naturze dzieje się to, co wydarzyło się na początku świata. To znaczy, że w jednej chwili wszystko zostało sprowadzone do pierwotnego chaosu, a następnie rozpoczęło się nowe stworzenie świata. I temu stworzeniu trzeba było pomóc właśnie poprzez magiczne rozwiązywanie zagadek. Najstarszy, najmądrzejszy członek rodziny zadawał zagadki dotyczące nieba, ziemi, kosmosu. Im więcej zagadek rozwiązywano, tym łatwiej było niebiańskim bóstwom odtworzyć świat z pierwotnego chaosu. Motyw zadawania zagadek pojawia się w kolędach oraz innych dawnych pieśniach na Podlasiu.
W kolędach ludowych zwraca uwagę brak odwołań do treści związanych z narodzinami Jezusa Chrystusa. Jedynymi, które w pewien sposób można odnieść do treści o charakterze religijnym, są powtarzające się na końcu wersów słowa: Oj, daj Boże lub Kolada / Koleda, jak np. w pieśni ze wsi Mokre:
A w pana Mirka pryzba zołota, kolada
Pryzba zołota, żuonka mołoda, kolada
Żuonka mołoda syna powiła, kolada
Powiwszy syna uradowałaś, kolada
[A w pana Mirka pryzba (ocieplenie dawnej chałupy) złota, kolęda / Pryzba złota, żona młoda, kolęda / Młoda żona syna powiła, kolęda / Powiwszy syna, się ucieszyła, kolęda]
Należy jednak pamiętać, że słowo kolada – kolęda odnosi się nie tylko do wierzeń chrześcijańskich, ale też pogańskich – Kolada było to bowiem słowiańskie bóstwo mitologiczne, uosobienie cyklu noworocznego, a szerzej – przedchrześcijańskie słowiańskie święto. Obecnie słowo Kolada na Podlasiu oznacza wigilię, a także symboliczny snop zboża, który wnoszono tego dnia do domu i stawiano w kącie lub wieszano za ikonami.
Innymi motywami, które w jakiś sposób nawiązują do tradycji religijnej, jest obraz Matki Boskiej i Jezusa siedzących za stołem lub odwiedzających gospodarzy, jak np. w cytowanej już pieśni z Wólki Terechowskiej:
Za perszym stołom Bożaja Maty
Za druhym stołom sam Hospod’ sydyt
[Za pierwszym stołem siedzi Matka Boża / Za drugim stołem sam Pan siedzi]
Motyw odwiedzania gospodarzy przez wyjątkowych gości znajdziemy też w kolędzie z Malinnik:
Zastiłaj stuoł, tesowy stuoł z obrusom
Pryde do tebe Najświętsza Matka z Jezusom
Najświętsza Matka i Syn Boży z besed
Oj, jak zapiejut usie anioły na neby
[Nakrywaj stół, ciosany stół obrusem / Bo przyjdzie do ciebie Najświętsza Matka z Jezusem / Najświętsza Matka i Syn Boży na biesiadę / Oj, jak zaśpiewają aniołowie w niebiosach]
Kolędy ludowe mają najczęściej charakter życzący i wychwalający gospodarzy, młode dziewczęta i młodych chłopaków, nowożeńców etc. Na Podlasiu najczęściej śpiewano pieśni skierowane do młodych małżeństw lub niemowlęcia. Często pojawia się w nich motyw swatania i małżeństwa.
Motyw swatania i małżeństwa w kolędzie w wykonaniu zespołu z Wólki Terechowskiej:
Pieśni zimowe z motywem wiosny?
Tutaj dochodzimy do podstawowego pytania zadanego na początku tego artykułu – skoro kolędy ludowe są nierozłącznie związane z Bożym Narodzeniem lub też Nowym Rokiem, dlaczego pojawiają się w nich obrazy odnoszące się do wiosny, a nawet lata?
W pieśni ze wsi Grabowiec, zaczynającej się od słów „Oj tam po trawie” pojawia się motyw żurawi:
Pytaju ja was try żurawońki, kolada
Czy ne baczyli synka Witieczki?
[Pytam was trzej żurawie, kolęda / Czy nie widzieliście synka Witka]
Żurawie to jeden z najwcześniejszych zwiastunów wiosny. Przylatują najczęściej na przełomie lutego i marca, gdy na polach leży jeszcze śnieg.
Innym oczekiwanym ptakiem jest jaskółka, przylatująca w drugiej połowie kwietnia. Jej obraz pojawia się w kolędzie z Malinnik:
Pryletieła łastowońka, w okieneczko zahledaje
Czy je w doma pan hospodar, czy je w doma hospodynia?
[Przyleciała jaskółeczka, w okno zagląda / Czy jest w domu pan gospodarz, czy jest w domu gospodyni?]
Dalej w kolędzie pojawia się obraz kolędników odwiedzających dom gospodarzy. Na koniec jeden z nich skarży się, że od zimowego mrozu zmarzły im nogi. Widać więc, że obraz wiosennego ptaka w tej pieśni łączy się z obrazami odnoszącymi się do zimy.
Kolęda z Podlasia, w której pojawia się motyw jaskółki w wykonaniu Wiery Niczyporuk z Malinnik oraz Julity Charytoniuk:
Można też dodać, że motyw jaskółki pojawia się w popularnej na całym świecie kolędzie ukraińskiej „Szczedryk”.
Badacze folkloru zwracają uwagę na to, że w kolędach śpiewa się o jaskółce i wiośnie, gdyż dawni Słowianie obchodzili Nowy Rok wiosną, kiedy jaskółki wracają do swoich gniazd i symbolizują przebudzenie przyrody oraz początek nowego cyklu życia. Gdy obchody Nowego Roku przeniesiono na zimę, jaskółka pozostała w kolędach jako symbol wiosny, przynoszącej dobre nowiny i dostatek.
Co ciekawe, w kolędach z Podlasia częściej znajdziemy obrazy związane z wiosną lub nawet z latem niż z zimą. Na przykład w pieśni ze wsi Gredele pojawia się motyw zakładania sadu:
Czyj to synoczok sadyw sadoczok, koleda
Sadyw sadoczok wsio z wyszenioczok, koleda
A toj sadoczok ohorodżony, koleda
A w tuom sadoczku wsio choroszoje, koleda
Hruszki, jabłuszki, wyszni, czereszni, koleda
[Czyj to synek sadził sad, kolęda / Sadził sad wiśniowy, kolęda / A ten sad ogrodzony, kolęda / I w tym sadzie wszystko piękne, kolęda / Gruszki, jabłuszka, wiśnie, czereśnie, kolęda]
Wersja tej kolędy ze wsi Malinniki:
Dalej w pieśni mowa jest o tym, że przyszła już pora na zbiory owoców. Nastał też czas, by młodego chłopaka oddać do szkoły (co można uznać za późniejszy dodatek, podobnie jak w wersji tej pieśni z Grabowca, w której śpiewa się o oddaniu chłopaka do wojska).
Motyw ogrodu lub sadu owocowego pojawia się w wielu kolędach z Podlasia. Przyjmując, że dawniej Nowy Rok obchodzono wiosną, gdy w sadzie wszystko kwitło i pojawiały się pierwsze owoce, logiczne wydaje się śpiewanie o tym właśnie w pieśniach związanych z prasłowiańskim obrzędem noworocznym.
Niekiedy w kolędach pojawia się wzmianka o życie i pszenicy, czyli o tym, co w nadchodzącym roku jest najważniejsze dla każdego gospodarza – urodzaju. Oto fragment kolędy ze wsi Mokre:
W perszum horodi wiszni, czereszni
W druhum horodi winny jabłuszka
W tretium horodi żyto, pszenicia
Wiszni, czereszni czas obrywati
Winy jabłuszka czas obtrasat
Żyto, pszeniciu czas wyżynati
[W pierwszym ogrodzie wiśnie, czereśnie / W drugim ogrodzie winne jabłuszka / W trzecim ogrodzie żyto, pszenica / Wiśnie, czereśnie czas zrywać / Gruszki, jabłuszka czas otrząsać / Żyto, pszenicę czas wyżynać]
Wersja tej kolędy ze wsi Kożyno w wykonaniu Julity Charytoniuk:
W wielu kolędach, skierowanych zwłaszcza do młodych dziewcząt lub młodych żon, pojawia się motyw kaliny, np. w kolędzie ze wsi Mokre:
Tam u worotioch stojała kalina, powiadaju wam
Ślicznaja pani młoda Michałowa wyjdi k nam
[Tam u wrót stała kalina, powiadam wam / Śliczna pani młoda Michałowa wyjdź ku nam]
Podobny motyw kaliny znajdziemy też w kolędzie ze wsi Czyże:
Oj jasna krasna w łuzi kalina
Oj daj, Boże, w łuzi kalina
Jeszcze kraśniejsza Mirkowa żona
Oj daj, Boże, w łuzi kalina
Po sadu chodit jak mieseć schodit
Oj daj, Boże, w łuzi kalina
[Oj, jasna krasna w łęgu kalina / Oj daj, Boże, w łęgu kalina / Jeszcze piękniejsza Mirkowa żona / Po sadzie chodzi jak księżyc wschodzi]
Kolęda ludowa „Oj jasna, krasna” ze wsi Dubiażyn w wykonaniu zespołu „Ranok” z Bielska Podlaskiego:
Kalina w obu pieśniach ma znaczenie symboliczne, gdyż oznacza kobiecość i młodość, także miłość i urodę. W kolędzie z Czyż znamienny jest też obraz młodej pięknej żony spacerującej po sadzie – przywołuje on na myśl bardziej czas wiosenny, gdy sad wygląda najpiękniej.
Oprócz kaliny innym kwiatem-symbolem jest róża. To kwiat szlachetniejszy niż kalina, dlatego pojawia się w kolędzie ze wsi Oleksze przy opisie urody młodej dziewczyny, córki gospodarza:
Czerwona roża Maniula hoża, koleda
Po dworciu chodyt, dworeć krasuje, koleda
[Czerwona róża, piękna Marysieńka, kolęda / Po podwórzu chodzi i rozświetla go swoją urodą, kolęda]
Wersję tej kolędy ludowej z Krasnej Wsi wykonuje Walentyna Marcinowicz:
W folklorze słowiańskim duchowym symbolem przebudzenia i nowego życia jest lipa. Mimo że to letnie drzewo (na co wskazuje nazwa miesiąca – lipiec), to nierozerwalnie wiąże się ona z ideą wiosny jako symbolu łagodnego przejścia – momentu, w którym świat przestaje być mroźny, a zaczyna być gościnny i pełen nadziei. Obraz zajączka siedzącego pod lipą pojawia się w dość nietypowej kolędzie z Czeremchy-Wsi:
Sydyt zajczyczok pud lipońkoju byb dzioble
Byb dzioble, byb dzioble, a horoszeńka ne chocze
[Siedzi zajączek pod lipką i dziobie bób / Bób dziobie, bób dziobie, a groszku nie chce]
***
Na Podlasiu kolędy ludowe dzięki utalentowanym śpiewaczkom zachowały się dość dobrze, dlatego też są przedmiotem zainteresowania muzykologów, folklorystów czy po prostu miłośników dawnych pieśni. Co cenne, w ostatnich latach utwory te powróciły do repertuaru wielu wykonawców. Niewykluczone, że z czasem ponownie zainteresują one kolędników, którzy w okresie Bożego Narodzenia będą przemierzać podlaskie wsie, śpiewając nie tylko cerkiewne, ale też archaiczne kolędy.
Posłuchaj:
Fragmenty kolęd z Podlasia, w tym także ludowych, w wykonaniu zespołu „Dziczka” z Warszawy:
https://folk.pl/folk/Zespoly/Szczegoly.php?Dziczka02
Przypis:
[1] Patrz „Atlas gwar wschodniosłowiańskich Białostocczyzny”, t. I, Wrocław.. 1980.