Przejdź do głównej zawartości strony

Górale poprzez śpiew wyrażali emocje, przeżycia, zarówno wesołe, żartobliwe, jak i smutne, przepełnione melancholią. W tekstach pieśni można odnaleźć wiele różnorodnych treści o wymiarze artystycznym i wychowawczym, które przekazywane były z pokolenia na pokolenie za pomocą żywego słowa, przyswajane przeważnie pamięciowo. Cechowała je mnogość form, stylów oraz funkcji. Na różnorodność góralskiego repertuaru muzycznego niebagatelny wpływ miały również warunki geograficzne i społeczne. 


Jeszcze pod koniec lat 50. XX w. „Śpiewkę góralską usłyszeć można wszędzie – w górach, na polanach i na dole we wsi, w czasie odpoczynku i przy robocie. W jej treści odbijało się całe życie góralskie, z jego wspomnieniami o downyk casak”[1] – wspominała A. Szurmiak-Bogucka. Współcześnie śpiewanie w większym stopniu przeniosło się do „przestrzeni” zespołów regionalnych, gdzie rozbrzmiewa na scenie, podczas prób, występów, konkursów i festiwali folklorystycznych.

Wypas owiec na polanie w Gorcach, 2018. Fot. D. Majerczyk

Liczną grupę w repertuarze pieśniowym górali stanowiły pieśni pasterskie, związane z kulturą pasterską górali, wykonywane często na halach i polanach podczas pasienia zwierząt lub przy pasterskich szałasach [2]. Tematyka nawiązywała do życia pasterzy, bliskości przyrody, która potrafiła być z jednej strony piękna, sielankowa, z drugiej zaś trudna, a nawet niebezpieczna, mając na uwadze chociażby warunki atmosferyczne lub odpowiedzialność za stado. W tym miejscu warto nadmienić, że jeszcze u schyłku XIX i na początku XX wieku hodowla owiec i bydła oraz związane z nią pasterstwo były wiodącą formą gospodarki w regionach górskich [3]. Wynikało to z ukształtowania terenu, dużego zalesienia, krótkiego okresu wegetacji oraz przewagi ugorów nad polami uprawnymi. 

Tradycje pasterskie i sposoby prowadzenia górskiej gospodarski pasterskiej wywodziły się głównie z kultury wołoskiej [4], która od XIV do XVI wieku odegrała znaczącą rolę gospodarczą, społeczną i kulturową w osadnictwie Karpat. Po uroczystości św. Wojciecha, obchodzonej 23 kwietnia, wyruszano ze stadami owiec na hale – odbywał się tzw. wiosenny redyk [5]. Wtedy też wypędzano po raz pierwszy na pastwiska bydło. Wypas trwał przez całe lato, aż do jesieni, i kończył się 29 września w dniu św. Michała [6]. Stadem w czasie wypasu opiekowała się „drużyna wypasowa”, na której czele stał baca, który dobierał sobie współpracowników – pasterzy zwanych juhasami. Liczba juhasów była zależna od wielkości stada. Zazwyczaj jeden pasterz miał pod opieką od 70 do 100 owiec [7]. 

Juhas na polanie w Olszówce, 2022, arch. Marka Zagórzańskie Dziedziny

Podczas pasienia owiec i bydła pasterze i pasterki śpiewały swobodnie; pieśni refleksyjne, liryczne, opisujące ich kontakt z przyrodą, czasem niedolę i samotność na hali, a także tęsknotę za domem lub ukochaną osobą [8].  Wartym podkreślenia był fakt, że na pastwiska wysyłano również dzieci. Pastwisko stawało się dla nich miejscem pracy, ale też gier i zabaw. 

Dzieci podczas pasienia drobiu. Fot. arch. zespołu Majeranki

Zazwyczaj wstępem do komunikatu pieśniowego, niosącego odpowiednie treści, były rozlegające się na halach zawołania pasterskie: wyskanie (Podhale, Górale Biali), helokanie (Beskid Śląski), hukanie, łyskanie (Beskid Żywiecki), jukanie (Beskid Wyspowy, Gorce), ujkanie (Orawa), lukanie (Górale Babiogórscy). Czasami stawało się okrzykiem, aby przerwać samotność lub zainicjować chęć kontaktu między pasterzami. Po likwidacji wypasu owiec i bydła na tatrzańskich polanach, a co za tym idzie, zniknięciu naturalnych sytuacji wykonawczych, zawołania „przeniosły się” na scenę i stanowią dziś element upiększający i poprzedzający śpiew. Jego charakterystycznymi cechami są: solowe wykonanie w wysokiej pozycji głosowej i z dużym natężeniem głosu, ukształtowanie muzyczne stanowiące szereg opadających dźwięków (bez tekstu słownego) oparty na toku zgłosek ju-hu-hu-hu. Ten najbardziej charakterystyczny, descendentalny typ okrzyku składa się z trzech elementów: początkowego, zaakcentowanego, z reguły wydłużonego dźwięku o sprecyzowanej muzycznie wysokości, następnie kilkudźwiękowego opadającego szeregu, w którym dźwięki szybko następują po sobie lub jest to glissandowy poślizg, w końcu zatrzymanie na dźwięku oddalonym od początkowego o interwał kwarty, kwinty lub seksty. 

Zwyczajowo w regionach górskich pasterski repertuar pieśniowy oparty jest m.in. na krótkich, jednozwrotkowych śpiywkach [9] nie wiążących się z określoną melodią, przez górali obecnie zwaną nutom [10], o ile występuje zgodność budowy wersyfikacyjnej tekstu z rytmiką melodii. Na Podhalu Pieśni (śpiywki) pasterskie mogą być wykonywane w rozmaity sposób, najczęściej jako nuty wiyrchowe [11], ale również sabałowe, krzesane lub ozwodne. Śpiewano je indywidualnie lub grupowo. „Bez względu na to, czy śpiewają dwie osoby, czy kilkanaście, każdą zwrotkę zaczynała tylko jedna. Pozostali dołączali po kilku nutach, od razu rozchodząc się na głosy”[12]. 

Góralki podczas śpiewu na polanie, 2025. Fot. M. Majerczyk

Warto podkreślić, że śpiew Górali Podhalańskich cechuje naturalny, rozbudowany wielogłos, który tworzony jest przez dodawanie do melodii zasadniczej tercji dolnych lub górnych, rozchodząc się czasem w kwintę lub kwartę, aby przez tercję zejść się na unisonie. Sposób śpiewania mężczyzn (szczególnie w górnych rejestrach) jest mocno przesilony, z maksymalną głośnością, wręcz krzykliwy, przechodzący w falset. Śpiew kobiet (w zależności od skali) brzmi bardziej naturalnie, ich głosy są niższe, piersiowe, często zwane białymiGeneralnie wśród śpiewaków panuje przekonanie, że im wyższy śpiew, tym piękniejszy, tak, co by się łozłygało. Skala użytkowa stosowana u górali podhalańskich obejmuje niecałe dwie oktawy. Podobnie jak w innych regionach górskich, śpiew podhalański jest surowy o wyrównanej dynamice. 

Dziewczyna podczas pasienia owiec, 2022. Arch. Marka Zagórzańskie Dziedziny

W Beskidzie Żywieckim pieśni pasterskie stanowią dość liczną grupę. Ten region słynie ze znakomitych śpiewaczek, które wykonywały pieśni w naturalnym środowisku, pasąc krowy. Wśród nich warto wspomnieć siostry Józefę i Zofię Sordyl, Annę Dunat, Julię Adamek czy Anne Foja. Górale Żywieccy „śpiewają głosem czystym, dźwięcznym i metalicznym o silnym brzmieniu. W górnych rejestrach przechodzą w falset, regulowany, jak gdyby niekończącym się oddechem. Zazwyczaj śpiewają jednogłosowo […]. Kobiety w stosunku do mężczyzn, śpiewają raczej niżej, głosem piersiowym, przy szeroko otwartych ustach, uniesionym i zaokrąglonym podniebieniu. W toku śpiewanej pieśni lub przy jej zakończeniu wykonują ostre glissanda w dół, co przypomina pokrzykiwania pasterskie. Ponadto ozdabiają każdy motyw melodii, frazują wyraziście przedłużając najczęściej pauzę po każdej frazie […] Bardzo często pieśni pasterskie poprzedzają ozdobniki lub okrzyk „ej” ewentualnie „hej”” [13].

„Śpiew w Pieninach wyróżniała naturalna skłonność do tworzenia wielogłosu, który w literaturze przedmiotu funkcjonuje pod pojęciem „diafonii”. Pod względem genetycznym praktyka ta jest starsza od wielogłosu spotykanego w innych regionach karpackich […] [14]. Występowała zarówno w śpiewie cerkiewnym, jak i poza nim, np. podczas wypasania bydła lub owiec. Dzisiaj już rzadko spotykana. W Pieninach pieśni śpiewane podczas wypasu na polanach zwane są polanowymi. „Ich podstawa tonalna opiera się głównie na skalach lidyjskiej, góralskiej i moll naturalnej oraz wąskozakresowych skalach tetrachordalnej często z dodaną subkwartą i pentachordalnej oraz heksachordzie także z subkwartą lub tercją małą”[15]. „Sposób śpiewania nie jest tak krzykliwy i przesilony jak u Górali Podhalańskich, co podkreślają starsi miejscowi śpiewacy”[16].W regionie Górali Zagórzańskich, Orawskich i Babiogórskich, podobnie jak na sąsiednim Podhalu, większość pieśni pasterskich niegdyś wykonywana była ametrycznie, na wolnej przestrzeni, jednak z biegiem czasu większość z nich uległa zrytmizowaniu. Najwięcej pieśni pasterskich śpiewanych przez górali składa się z dwóch dwunastozgłoskowych wersów, nierzadko podzielonych średniówką (6+6 zgłosek). Dzięki identycznej lub podobnej strukturze wersyfikacyjnej, na daną melodię można zaśpiewać wiele tekstów, i odwrotnie. Pod Babią Górą obecnie „pieśni pasterskie są prawie wyłącznie parzystometryczne, choć kilka utrzymuje się w metrum ¾”[17]. Śpiewane są przeważnie jednogłosowo, z kolei na Orawie w dwugłosie. Warto zaznaczyć, że śpiywecki przi pasyniu należały do najstarszego repertuaru pieśniowego. W tym regionie, oprócz wypasu owiec i krów, do połowy XX wieku funkcjonował wypas wołów, a pasterze ich pilnujący zwani byli wolorzami. 

Wypas bydła 2025 Fot. D. Majerczyk

Na obszarze góralszczyzny w pieśniach pasterskich warstwa słowna zawierała treści nawiązujące do pracy na polanie, przyrody i ludzi. Wśród tematów dominujących są fauna i flora. Wśród zwierząt zdecydowanie przeważały uowiecki, wołki, kozy, krowy (cielicki), konie (kobyłki), np.: 

Te moje uowiecki, nie rusom, nie rusom
Jak na nik zawołom, to musom, to musom [18]
/Podhale/

Paś sie mi krowicka,byś mi sie napasła,
Bo by mi matusia, placka nie upiekła [19]
/Żywiecczyzna/

Górom owce, górom, barany dolinom,
uOwcorecka ni ma, posed za dziewcynom [20]
/Zagórzanie/

Postójcie, postójcie krowicki w dolinie,
Niek sie pastyrecka wodzicki napije [21]
/Żywiecczyzna/

Pasła kozy wedle brzozy, na zielónym trowniczku,
prziszeł ku ni w czornej guni, w potarganym czopczisku [22]
/Beskid Śląski/

W niektórych zwrotkach występowały także nazwy geograficzne: górskich szczytów, polan, wsi i przysiółków, np:

Kicora, Kicora ponagloj wiecora,
Przybliż ze nom nocki, bo sie klejo uocki [23]
/Babiogórcy/

Luboniu, Luboniu ty wysoki groniu,
stois pochylony do robcańskiej strony [24]
/Zagórzanie/

Dyć se w Kondratowej, corny jawor stoi
Józek z Galicówki, pod nim uowce doi [25]
/Podhale/

Inne skierowane były do rodziców (mamy lub taty) lub gospodyni: 

Mamusiu, tatusiu, bodej jo nie wasa,
Ze mnie wyganiocie gonski paś do lasa [26]
/Orawa/

Mamo moja mamo, tyś mie wychowała,
tero ześ mie teroz, ku uowieckom dała [27]
/Podhale/

Moja gospodyńko, dejcie chleba ciynko,
A masełka hrubo, byda słuzyć długo [28]
/Żywiecczyzna/

Często adresatami komunikatu pieśni byli inni pasterze lub pasterki:

Hej owcorze, owcorze, Pan Bóg wos pokorze
To za te łowiecki, co stojom w kosorze [29]
/Babiogórcy/

Ej, jidź Jasiu na przedzie, jo pójde za tobom,
Ej, bydo zaganiało krowicki za tobom [30]
/Żywiecczyzna/

Hej juhasi, bacowie, hej, co po wos zostanie,
Hej, poza kuosor kości, hej, po karcmak śpiywanie [31]
/Podhale/

Wolorze, wolorze, wyście wołki paśli,
Jo wionek straciyła, wyście mi go naśli [32]
/Orawa/

Doł mi baca syra, zebyk go lubiła,
jo se syr zezyrom, na innyk pozierom [33]
/Zagórzanie/

Podczas wypasu rozbrzmiewały pieśni, opowiadające o trudzie pasterskiej pracy: 

uOwiecki becały, kie siy redykały
Juhasicek płakoł, nozki go bolały [34]
/Podhale/

W uolsynak jo wołki pasła, w uolsynak mie nocka zasła,
Ti ja,ti ja ti ja drata, w uolsynak mie nocka zasła [35]
/Żywiecczyzna/

Kiedy jo se pasła krowicki za lasym,
wtedyk se płakała i śpiewała casem [36]
/Zagórzanie/

Czasem niedolę, trud pracy i tęsknotę osładzały pieśni kierowane do ukochanych osób: 

Jo chłopok skawicki, pasom se konicki,
Ty moja dziewcyno dejze mi buzicki [37]
/Babiogórcy/

Juhasiół nie bede, mnie sie robić nie kce,
dejze, dziywce, gymby, niek bedzie jako kce [38]
/Orawa/

Gdy pasterzom doskwierał chłód, upał, zmęczenie albo ich zwierzęta nie zostały odpowiednio napasione, kierowali swoje wyśpiewane prośby do zjawisk atmosferycznych, m.in. do słońca, księżyca, gwiazd, wiatru i deszczu. 

Nie zachodź słonecko, nie zachodze jesce,
bo sie moje krowy, nie napasły jesce [39]
/Żywiecczyzna/

Polij dyscu polij, po suchej dolinie,
zeby trowka rosła tyj nasyj zywinie [40]
/Podhale/


Dla zachowania dziedzictwa kulturowego i ochrony przyrody w górach funkcjonuje tzw. wypas kulturowy, dzięki niemu podtrzymywane są tradycje pasterskie związane z kulturą góralską. Jednym z ich elementów jest śpiew pasterski, który mimo zachodzących zmian społeczno-gospodarczych nadal pozostaje żywy, szczególnie w rodzinach i środowiskach pasterskich. Ponadto funkcjonuje również w formie wtórnej, jako element prezentacji scenicznych, co daje gwarancję jego przetrwania.


Przypisy:

[1] A. Szurmiak-Bogucka, Górole, Górole, Góralsko muzyka. Śpiewki Podhala, PWM, Kraków 1959, s.5. 

[2] Pieśni pasterskie występowały także w innych regionach Polski, wszędzie tam, gdzie pasło się zwierzęta. 

[3] U. Janicka-Krzywda, Tradycje pasterskie [w:] Kultura ludowa Górali Babiogórskich, Biblioteka Górska Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK, t.12, Kraków 2010, s. 67–96.

[4] Nazwa Wołosi nawiązuje do wielu rozproszonych grup etnicznych, zajmujących się pasterstwem. Więcej na ten temat czytaj P. Kłapyta, Wołosi – Nomadzi Bałkanów [w:] Pasterstwo w Karpatach. Tradycja a współczesność. Szkice, red. M. Kiereś, B. Rosiek, Kraków 2013, s. 29–39. 

[5] Redyk był jednym z najważniejszych momentów całego sezonu wypasowego. Obfitował w wiele zwyczajowych i rytualnych zabiegów, które miały zapewnić pomyślność i bezpieczeństwo na szałasie. 

[6] Współcześnie okres wypasu przedłuża się do wystąpienia pierwszych przymrozków. 

[7] N. Maksymowicz Mróz, Tradycje pasterskie [w:] Kultura ludowa Górali Podhalańskich, Biblioteka Górska Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK, t.37, Kraków 2024, s. 245–282.

[8] Do św. Jana (24 czerwca) obowiązywał zakaz odwiedzania pasterzy przez kobiety. Oni sami nie mogli schodzić do wsi. 

[9] Śpiywka – gwar. tekst pieśni podhalańskiej.

[10] Nuta – współcześnie przez górali nazwa melodii, chociaż według W. Kotońskiego nuta była swoistym schematem harmoniczno – kierunkowym, dopuszczającym dowolną liczbę różnych pod względem rytmicznym i motywicznym melodii. Więcej na ten temat: W. Kotoński, Uwagi o muzyce ludowej Podhala, cz. I. O nutach góralskich, „Muzyka” 1953, nr 5–6, s.6. 

[11] Nuty wiyrchowe zwanymi ciągnionymi, których nazwa wywodzi się od wolnego, rozciągliwego sposobu śpiewania (z licznymi fermatami), który wykonywany był niegdyś na wolnej przestrzeni np. na polanie lub wierchach ametrycznie czyli bez metro-rytmicznego rygoru.

[12] W. Kotoński, Góralski i zbójnicki. Tańce górali podhalańskich, Kraków 1956, s. 27.

[13] J. Brodka, Folklor muzyczny [w:] Kultura ludowa Górali Żywieckich, Biblioteka Górska Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK, t.30, Kraków 2018, s. 516–517.

[14] J. Kłapyta, Folklor muzyczny [w:] Kultura ludowa Górali Pienińskich, Biblioteka Górska Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK, t.24, Kraków 2014, s. 511. 

[15] Tamże, s. 514–515.

[16] J.M. Sobiescy, Polska muzyka ludowa i jej problemy. Diafonia w Pieninach, PWM, Kraków,1973, s. 350 

[17] B. Lewandowska, Folklor muzyczny [w:] Kultura ludowa Górali Babiogórskich, Kraków 2010, s. 344.

[18] A. Szurmiak Bogucka, Górole, górole, góralsko muzyka. Śpiewki Podhala, PWM, Kraków 1959, s. 41. 

[19] J. Gąsiorek, M. Pokusa, Tańce i pieśni Dolańskie i Laskie na Żywiecczyźnie, Żywiec 2010, s. 292.

[20] Pieśń pasterska, zap. S. Flizak, 1961 r., Zbiór pieśni i innych tekstów, Z Raby Niżnej, s. 35.

[21] J. Gąsiorek, M. Pokusa, Tańce i pieśni Dolańskie i Laskie na Żywiecczyźnie, Żywiec 2010, s. 290.

[22] A. Kopoczek, Śpiewnik Macierzy Ziemi Cieszyńskiej, Cieszyn 1987, s. 355

[23] Z.Z.M. Bugajscy, Babiogórskie pieśni i tańce z Zawoi, Bielsko – Biała, Sucha Beskidzka 1987, s. 110

[24] Pieśń powszechna: Luboniu, Luboniu, pod. Katarzyna Wacławik z Raby Niżnej, bad. ter. D. Majerczyk (Raba Niżna, 2012).

[25] J. Sadownik, Antologia pieśni Podhala, PWM, Kraków 1971, s. 64.

[26] Współczesna kultura muzyczna Orawy. Nagrania dokumentalne zrealizowane na Orawie w latach 2020–2024, ze Zbiorów Fonograficznych Instytutu Sztuki PAN, pod red. J. Jackowskiego, Warszawa 2024, s.111.

[27] J. Sadownik, Antologia pieśni Podhala, PWM, Kraków 1971, s. 152.

[28] J. Gąsiorek, M. Pokusa, Tańce i pieśni Dolańskie i Laskie na Żywiecczyźnie, Żywiec 2010, s. 301.

[29] Z.Z.M. Bugajscy, Babiogórskie pieśni i tańce z Zawoi, Bielsko – Biała, Sucha Beskidzka 1987, s.77

[30] J. Gąsiorek, M. Pokusa, Tańce i pieśni Dolańskie i Laskie na Żywiecczyźnie, Żywiec 2010, s. 294

[31] J. Sadownik, Antologia pieśni Podhala, PWM, Kraków 1971, s. 70.

[32] Współczesna kultura muzyczna Orawy. Nagrania dokumentalne zrealizowane na Orawie w latach 2020–2024, ze Zbiorów Fonograficznych Instytutu Sztuki PAN, pod red. J. Jackowskiego, Warszawa 2024, s. 111.

[33] S. Stopa, Śpiewnik Zagórzan Ziemi Orkana, Konina 2006, s. 24.

[34] Z.W. Paryscy, Śpiewki góralskie, red. J. M. Mączyńscy, Zakopane 2014, s. 97. 

[35] J. Gąsiorek, M. Pokusa, Tańce i pieśni Dolańskie i Laskie na Żywiecczyźnie, Żywiec 2010, s. 103.

[36] Pieśń pasterska, pod. Katarzyna Wacławik (z d. Kościelniak), bad. ter. D. Majerczyk, Raba Niżna 2013.

[37] Z.Z.M. Bugajscy, Babiogórskie pieśni i tańce z Zawoi…, s. 82.

[38] Współczesna kultura muzyczna Orawy. Nagrania dokumentalne zrealizowane na Orawie w latach 2020–2024. ze Zbiorów Fonograficznych Instytutu Sztuki PAN, pod red. J. Jackowskiego, Warszawa 2024, s. 117. 

[39] J. Gąsiorek, M. Pokusa, Tańce i pieśni Dolańskie i Laskie na Żywiecczyźnie, Żywiec 2010, s. 290.

[40] J. Sadownik, Antologia pieśni Podhala, PWM, Kraków 1971, s. 58.


Artykuł została zrealizowany przez Forum Muzyki tradycyjnej w ramach zadania „Wywiad swobodny – rozmowy o kulturze tradycyjnej” w 2026 r.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Zamknij