Przejdź do głównej zawartości strony

Dudy we współczesnej polskiej muzyce tradycyjnej mają charakter regionalny. Przejawia się to po pierwsze w tym, że w zależności od regionu cechuje je szereg odmienności konstrukcyjnych i muzycznych wiążących odmiany tego instrumentu z konkretnym regionalnym repertuarem i stylem wykonawczym. A po drugie w tym, że dudy występują jedynie lokalnie w mniejszej części obszaru Polski.

W zależności od sposobu typologizacji dud, można wyróżnić różną liczbę typów i odmian tego instrumentu. Według jednego z najpopularniejszych podziałów w Polsce mamy do czynienia z siesieńkami (rys. 1), dudami wielkopolskimi (rys. 2), kozłem weselnym/białym (rys. 3), kozłem ślubnym/czarnym (rys. 4) (w Wielkopolsce), gajdami śląskimi (rys. 5), dudami żywieckimi (rys. 6) i kozą podhalańską (rys. 7). Wśród nich dudy wielkopolskie mają powierzchniowo największy zasięg i są najbardziej zróżnicowane – mówi się o przynajmniej dwóch odmianach tego typu (chociaż można dyskutować, czy odmiany te odzwierciedlają coś więcej niż upodobania wytwórców z początku XX w., których zasięg oddziaływania był wówczas lokalny, ale też zmienny – i dopiero opisy etnograficzne utrwaliły to wewnątrzregionalne zróżnicowanie).

Rys. 1. Siesieńki – najprostsze dudy złożone z worka i piszczałki stroikowej nadmuchiwane ustnie. Pełniły przede wszystkim funkcję ćwiczebną. Fot. Waldemar Kielichowski © Instytut Muzyki i Tańca, Warszawa
Rys. 2. Dudy wielkopolskie – posiadające jedną piszczałkę melodyczną (6 otworów wierzchnich i 1 kciukowy) oraz jedną piszczałkę burdonową. Nadmuchiwane mieszkiem (dymką). Fot. Waldemar Kielichowski © Instytut Muzyki i Tańca, Warszawa
Rys. 3. Kozioł weselny (zwany też białym) – dudy z jedną piszczałką melodyczną (7 otworów wierzchnich i 1 kciukowy), jedną piszczałką burdonową, nadmuchiwane mieszkiem (dymką). Charakterystyczne z powodu worka ze skóry z całego kozła z włosiem na zewnątrz. Fot. Waldemar Kielichowski © Instytut Muzyki i Tańca, Warszawa
Rys. 4. Kozioł ślubny (zwany też czarnym) – dudy z jedną piszczałką melodyczną (7 otworów wierzchnich i 1 kciukowy), jedną prostą piszczałką burdonową, nadmuchiwane mieszkiem (dymką). Z kozłem weselnym łączy go skala przebierki, z dudami wielkopolskimi – krojony worek. Fot. Waldemar Kielichowski © Instytut Muzyki i Tańca, Warszawa
Rys. 5. Gajdy śląskie – z jedną pojedynczą piszczałką melodyczną (6 otworów wierzchnich, brak otworu kciukowego) i jedną piszczałką burdonową, nadmuchiwane mieszkiem. Fot. Waldemar Kielichowski © Instytut Muzyki i Tańca, Warszawa
Rys. 6. Dudy żywieckie – z jedną pojedynczą piszczałką melodyczną (6 otworów wierzchnich, 1 kciukowy) i jedną piszczałką burdonową, nadmuchiwane ustnie. Fot. Waldemar Kielichowski © Instytut Muzyki i Tańca, Warszawa
Rys. 7. Koza podhalańska – dudy z potrójną piszczałką melodyczno-burdonową (jeden zamknięty od dołu kanał z 5 otworami wierzchnimi, jeden zamknięty od dołu kanał z 1 otworem wierzchnim, jeden kanał burdonowy) i jedną długą piszczałką burdonową, nadmuchiwane ustnie. Fot. Waldemar Kielichowski © Instytut Muzyki i Tańca, Warszawa

Historycznie mogło być tych typów więcej. Wskazywać na to mogłaby wspominana przez Adama Chętnika relacja Kurpsia z 1910 r. („starego Giętka spod Dud Puszczańskich”), który dudy miał na własne oczy widzieć [1]. To, co opisał i narysował (rys. 8), nie przypomina jednak żadnego z zachowanych instrumentów dudowych w Polsce ani w okolicznych krajach – co oznaczałoby, że jeszcze w XIX w. ilość rodzajów dud w obrębie współczesnych granic Polski mogła być większa. Podobne, niepasujące do dzisiejszego zróżnicowania tych instrumentów, relacje pochodzą z Kaszub [2,3] – są jednak daleko mniej szczegółowe, a przede wszystkim niespójne. Z kolei ilustracja Jana Piotra Norblina z końca XVIII w. z dudziarzem grającym na instrumencie mogącym przypominać dudy podhalańskie lub huculskie, skopiowana później przez Kajetana Kielisińskiego i opisana jako „Bojko grający” [4], może sugerować istnienie jeszcze jednej, wymarłej już, odmiany dud karpackich (rys. 9).

Rys. 8. Dudy narysowane przez starego Giętka spod Dud Puszczańskich w 1910 r. [1]
Rys. 9. Wizerunek dudziarza pierwotnie narysowany przez Jana Piotra Norblina w 1784 r. (po lewej) i jego kopia aurostwa Kajetana Wincentego Kielisińskiego z 1838 r. (po prawej)

Przykład rzekomego Bojka-dudziarza ilustruje też to, że być może w granicach współczesnej Polski funkcjonowały w XIX wieku dudy łączone dzisiaj z innymi narodami. W szczególności może dotyczyć to dud łużyckich na południowej części Ziem Zachodnich oraz dud białoruskich w obszarach bliższych Grodna. W drugim z wymienionych obszarów należy podkreślić, że niekoniecznie były to instrumenty budowane lub grane przez muzyków pochodzących z Grodzieńszczyzny – raczej rejon ten był celem wędrownych muzykantów z północnej Białorusi. Co więcej, według Atlasu kultury ludowej w Polsce Kazimierza Moszyńskiego „Litwini” potrafili zawędrować z dudami aż na północne Mazowsze [5].

Trudno dzisiaj stwierdzić, jak szeroki był dawniej zasięg występowania dud znanych dzisiaj w naszym kraju. Obecnie jest to południowo-zachodnia Wielkopolska, Beskid Śląski i Żywiecki oraz Podhale. Warto zauważyć, że w przypadku Podhala zasięg ten jest obecnie szerszy niż w czasach pierwszych etnografów – sięga bowiem do pierwotnie niepodhalańskiej Rabki, gdzie mieszka jeden z ich głównych wytwórców, Piotr Majerczyk.

Rys. 10. Zasięg dud w międzywojennej Polsce wg Atlasu kultury ludowej w Polsce Kazimierza Moszyńskiego.

Historycznie zasięgi dud były z pewnością inne – nie wiadomo jednak, jak bardzo inne. W oparciu o zachowane źródła z epoki ludoznawczej za prawdopodobne można przyjąć, że w przypadku Wielkopolski dudy sięgały trochę bardziej na wschód niż obecnie (chociaż wg relacji najstarszych Wielkopolan badanych w l. 30. przez Jadwigę Sobieską – „nad granicą ruską nigdy nie było mody na dudach” – tj. nad przedzielającą Wielkopolskę granicą zaboru pruskiego i rosyjskiego na Prośnie [6]), a w przypadku dud żywieckich, instrumenty podobnego typu były spotykane na Pogórzu Karpackim (między Krakowem a Podhalem). Tu należy rozgraniczyć zasięgi występowania budowniczych dud, zasięgi stałego zamieszkiwania przez dudziarzy oraz zasięgi pojawiania się dudziarzy. Mówiąc o zasięgu dud, należy brać pod uwagę jedynie dwa pierwsze, gdyż zasięgi wędrownych dudziarzy obejmowały prawdopodobnie cały obszar dzisiejszej Polski, w czym przodowali zwłaszcza górale. W „Przyjacielu Ludu” z 1836 roku można znaleźć nawet opis wspólnego muzykowania góralskich dudziarzy z sandomierskimi skrzypkami znad rzeki Kamiennej (wschodnia część pogranicza dzisiejszych województw świętokrzyskiego i mazowieckiego) [7].

Rys. 11. „Przemysł uliczny w Warszawie” – na środku przedstawienie dudziarza z dudami w typie żywieckim. Z „Tygodnika ilustrowanego” z 1869 r., rysunek Henryka Filipowicza [8].

Oczywiście, jeżeli prawdziwe są relacje o dudach kurpiowskich lub kaszubskich, to XIX-wieczny zasięg budowniczych dud i dudziarzy byłby jeszcze większy. Do tego warto dodać pojedyncze relacje dotyczące najprostszej w Polsce formy dud – piszczałki stroikowej z workiem, które dotyczą nie tylko Wielkopolski (gdzie tego typu instrument reprezentują siesieńki). Np. ojciec śpiewaczki Zofii Sulikowskiej z Wojsławic (pochodzący z okolic Ryk, dziś woj. lubelskie) miał grywać na własnoręcznie zrobionej „dudce” z pęcherzem [9]. Takie proste instrumenty mogły być niezależnie wynajdywane i efemerycznie pojawiać się w najróżniejszych regionach Polski.

Jak wyglądał zasięg dud przed XIX wiekiem? Rejestry podatkowe i ikonografia potwierdzają dużą popularność dud w Małopolsce (zwłaszcza Krakowskie i Lubelskie) i na Rusi Czerwonej w XVI-XVII w., mniejszą w Wielkopolsce i na Mazowszu [10]. Spójne wizerunki dud z gdańskiego ratusza z XVII w. wskazywałyby na obecność tego instrumentu na Pomorzu (chociaż niektórzy przypisują je muzykantom przybyłym z innych stron Polski). XVIII-wieczne ilustracje scen związanych z wojskiem i dworem królewskim wskazują, że dudy były obecne w trakcie uroczystości państwowych jeszcze w czasach Stanisława Augusta. Dodając do tego powszechność dud w skali zachodnio- i środkowoeuropejskiej, można spotkać się z przekonaniem, że dudy były kiedyś wszędzie – i jedynie ich zanikowi zawdzięczamy obecne występowanie tego instrumentu jedynie w paru (historycznie nadgranicznych) regionach. Nie jest to jednak oczywiste, a obecność dud na danym obszarze (np. w karczmach i w miastach) nie musiała oznaczać, że instrument ten pełnił istotną rolę dla społeczności wiejskiej (funkcja rytualna, wzorcowy instrument dla lokalnego myślenia muzycznego), jak jest to widoczne tam, gdzie tradycje dudziarskie zachowały się do czasów współczesnych. Z drugiej strony, nie każdy region, którego muzyka może kojarzyć się z dudziarską (z powodu brzmienia, ornamentowania i obecności burdonu), był rejonem występowania tego instrumentu – sztandarowym przykładem jest muzycznie bardzo zachowawcze Polesie, gdzie żadnych świadectw tradycji dudziarskich nie ma.

Rys. 12. Dudy w trakcie elekcji Stanisława Augusta na obrazie Jana Narcyza Daszkiewicza („Posłuchanie nuncjusza w czasie elekcji Stanisława Augusta”) będącym XIX-wieczną kopią płótna z zamku Mniszchów w Wiśniowcu na Wołyniu. Fot. Rafał Miśta

Nadgraniczność występowania polskich dud współgra z ich podobieństwem „z drugiej strony” granicy: dudy wielkopolskie i kozły są bardzo bliskie dudom łużyckim, gajdy śląskie – dudom morawskim, dudy żywieckie – dudom orawskim, a dudy podhalańskie wykazują związki z dudami słowackimi, węgierskimi i chorwackimi. O ile ikonografia poświadcza występowanie na terenie rdzennie polskim dud w typie żywieckim i w typie kozła weselnego już w XVI–XVII w. (co wskazywałoby na ekspansję tych instrumentów poza obszar Polski), o tyle geografia cech konstrukcyjnych pozostałych typów sugeruje, że instrumenty te mogły rozwijać się, a nawet przywędrować spoza granic dawnej Rzeczpospolitej. I tak cechy konstrukcyjne dud wielkopolskich wskazują bliskie związki z Łużycami, gajd śląskich – z Morawami, a dud podhalańskich – z dudami szlaku prowadzącego przez Słowację, Morawy, pogranicze węgiersko-austriackie, aż na pogranicze węgiersko-chorwackie. Co istotne w przypadku tych ostatnich – nic nie wskazuje, by miały one pochodzenie wołoskie, choć taka teoria jest powszechnie powielana [11].

Rys. 13. Dudy z Ořechova (Morawy) najprawdopodobniej z poł. XIX w. Podobnie jak w kozie podhalańskiej posiadające trzykanałową piszczałkę melodyczno-burdonową – z czego dwa kanały zamknięte przy końcu. Otwory palcowe rozmieszczone inaczej niż w kozie. Archiwum czeskiego Muzeum Narodowego – oddziału etnografii (Národního muzea-oddělení etnografie), nr inwentarzowy 22015.

Zagadką jest podobieństwo dud polskich (a zwłaszcza wielkopolskich) do dud białoruskich (aplikatura, krojona skóra, umieszczenie piszczałki burdonowej), które może sugerować ich wspólne pochodzenie, chociaż obszar występowania dud białoruskich i polskich oddziela ok. 600 km – i na całym tym pasie nie ma żadnych świadectw istnienia w epoce ludoznawczej dud w podobnym typie. Być może dudy białoruskie mają „wspólnego przodka” z naszymi – a drewniane roztrąby i nadmuchiwanie ustne to archaizmy, które obecne były dawniej również u nas. Być może jednak podobieństwa między tymi instrumentami są efektem kontaktów polsko-białoruskich z czasów Rzeczpospolitej, ale ich pochodzenie jest odmienne.

Rys. 14. Duda białoruska z przełomu XIX i XX ze wsi Brusy w rejonie miadzielskim

Oprócz charakterystyki samych instrumentów, warto zwrócić uwagę na związaną z dudami kulturę niematerialną. Na tle innych krajów europejskich polskie dudziarstwo wyróżnia się bowiem nieprzerwaną, przynajmniej ponad dwustuletnią (a zapewne dużo dłuższą) tradycją gry i budowy instrumentów. W szczególności dotyczy to dud wielkopolskich, kozła weselnego, gajd śląskich i dud żywieckich. W przypadku kozła ślubnego i dud podhalańskich istniał okres, kiedy instrumenty te niemal zupełnie wyszły z użycia (okolice II wojny światowej), chociaż dalej istniały zachowane egzemplarze oraz grajkowie zaznajomieni ze sposobem gry na nich. Wydaje się, że w przypadku tych dwóch instrumentów można mówić o „naderwanej” tradycji – instrument ewoluował w kontekście regionalnej muzyki, ale z powodu przekazu opartego na pojedynczych osobach i wykonawcach mógł ulec szybkim przeobrażeniom (zwłaszcza w przypadku dud podhalańskich).

Od strony praktyki muzycznej Polskę wyróżnia też to, że dudy są głównie instrumentem towarzyszącym skrzypcom, stanowiąc w pewien sposób „podstawę basową” w kapeli. Z tego powodu warianty melodii grane na skrzypcach i dudach się różnią, do czego dokłada się również wariantowa gra tradycyjnych wiejskich muzykantów. W efekcie grę dudów i skrzypiec określa się „heterofonią wariacyjną” – czyli jednoczesnym graniem różnych wariantów tej samej melodii przez dudy i skrzypce. Jedynymi dudami, które mogły grać przeważnie solo, jest koza podhalańska (choć w ikonografii przedstawiane są zespoły koza-fujara/fujarka), posiadająca trzykanałową przebierkę z podwójną piszczałką melodyczną, co umożliwia jednoczesne granie dwudźwięków i trójdźwięków oraz rytmizację na jednym instrumencie.

Cechy muzyczne łączą zresztą kapele dudziarsko-skrzypcowe z tradycjami muzycznymi innych stron Polski – zwłaszcza tam, gdzie pojawiają się kapele złożone ze skrzypiec, klarnetu i basów. Klarnet (a w pewnym stopniu również harmonia) przejmuje rolę dudowej piszczałki melodycznej, natomiast basy, grające kwintowe współbrzmienie pustych strun – piszczałki burdonowej. Tu warto dodać, że dzięki stosowanemu w polskich dudach palcowaniu zamkniętemu, granym dźwiękom melodii towarzyszy niemal zawsze dźwięk zamkniętej przebierki, która stroi w relacji do piszczałki basowej o duodecymę wyżej (oktawa + kwinta) i tworzy coś w rodzaju drugiego burdonu. Nawet w dudach podhalańskich, gdzie z powodu zaślepienia kanałów melodycznych nie ma tego efektu, jeden z kanałów piszczałki melodyczno-burdonowej wydaje stały dźwięk w duodecymie do najdłuższej piszczałki burdonowej. Zarazem, we wszystkich polskich dudach tonika (dźwięk na piszczałce melodycznej dwie oktawy wyższy od piszczałki basowej) jest wyższa o kwartę od najniższego dźwięku piszczałki melodycznej/melodyczno-burdonowej i w większości polskich instrumentów dudowych ukrywa się na piszczałce melodycznej pod palcem środkowym – co łączy je z dudami białoruskimi, łużyckimi i czeskimi. Jedynie dudy Beskidu Śląskiego i Podhala mają tonikę pod palcem serdecznym.

W epoce ludoznawczej dudy pełniły rolę tak instrumentu służącego do zabaw, jak i pełniącego funkcje obrzędowe. Współcześnie dudy są przede wszystkim instrumentem scenicznym, wykorzystywanym w trakcie konkursów i oprawy występów festiwalowych. Innym kontekstem jest wspólne muzykowanie dudziarzy, a powoli (zwłaszcza w Beskidzie Żywieckim, Wielkopolsce i Beskidzie Śląskim) powraca granie na nich w trakcie potańcówek. Ze względu na swój ogromny potencjał tożsamościowy, którego nie mają instrumenty fabryczne, można mieć nadzieję, że w przyszłości dudy odegrają większą rolę niż mają obecnie.


Przypisy:

[1] Chętnik Adam (1983). Instrumenty muzyczne na Kurpiach i Mazurach.

[2] Nagranie rozmowy Agnieszki Błonkiewicz z Tadeuszem Makowskim: https://www.youtube.com/watch?v=gzrv4Rc5eDU [16.08.2023].

[3] Szefka Paweł (1982). Narzędzia i instrumenty ludowe z Kaszub i Kociewia.

[4] Przerembski Zbigniew (2007). Dudy: instrument mało znany polskim ludoznawcom.

[5] Moszyński Kazimierz., Klimaszewska Jadwiga (1936). Atlas kultury ludowej w Polsce. Zeszyt III.

[6] Pietruszyńska Jadwiga (1936). Dudy wielkopolskie.

[7] Okrężne w Sandomierskiém. „Przyjaciel Ludu” z 1836 r. (R.3, T.1, Nr 18).

[8] Tygodnik ilustrowany. 1869, Seria 2, T. 4, nr 82, s. 41.

[9] Opis dołączony do płyty „Zofia Sulikowska z Wojsławic – portret śpiewaczki” (2016), wyd. In Crudo.

[10] Przerembski Zbigniew (2006). Dudy: dzieje instrumentu w kulturze staropolskiej.

[11] Prezentacja „Podhalanian Koza and Hutsul Duda: a Comparison of Bagpipes in Historical-Geographical Perspective” https://www.youtube.com/watch?v=ARHyn7yKEDc

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Zamknij