Przejdź do głównej zawartości strony

Dni mijają, kolejny ważny moment w cyklu rocznym przed nami.

Zbliżają się zapusty – szalone dni, w których należy „przed długim uspokojeniem postu nahulać się do woli”. Tak mówił Kolberg.

Ostatnie toasty, ostatnie tańce, korowody, maskarady, potem już tylko wstrzemięźliwość i wyczekiwanie wiosny.

Stawka tej nocy jest wysoka. Chodzi o urodzaj – żeby dobrze rosło, trzeba w tańcu skakać jak najwyżej, pić i jeść bez umiaru.

Do tańca zagrają:
po warszawsku Nicponie, po suwalsku Chłopcy z Nowoszyszek.

Ps. Moglibyśmy to zrobić tradycyjnie – przywiązać drewniane kloce do nóg panien i kawalerów, którzy w tym sezonie nie znaleźli pary, żeby nie było wątpliwości, kto się nie kwapi do żeniaczki, ale nie wszystko, co tradycyjne, mieści się w naszej wizji świata. Możecie być spokojni.

Miejsce:
barStudio
BAR w foyer Teatru Studio im. St. I. Witkiewicza
Pałac Kultury i Nauki
Warszawa, Plac Defilad 1
wejście od Marszałkowskiej

Wejście za jeden uśmiech

Organizacja:
Agencja Tradycyjna

Źródło informacji:
– Facebook/wydarzenie

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Zamknij