Muzykantów kujawskich w epoce ludoznawczej (tj. opisywanej przez etnografów) nazywano graczami/groczami – a zatem podobnie jak w sąsiedniej Wielkopolsce. Wgląd w ich instrumentarium z połowy XIX wieku dają tomy „Ludu” Oskara Kolberga poświęcone Kujawom (dotyczące połowy tego stulecia) oraz poemat Feliksa Jaskólskiego „Pasterze na Bachorzy. Sielanki kujawskie” z 1827 r. [1]. Najliczniej pojawiają się w nich wzmianki o skrzypcach, a wśród najczęściej towarzyszących im instrumentów – basy – co zbieżne jest z ogólnopolską popularnością tego rodzaju kapel. Jako nazwę oboczną basów Kolberg podaje określenie maryna, co podnosi pytanie, czy dawniej instrument ten nie miał specyficznej formy „maryny” znanej z sąsiednich Pałuk – a zatem listwy z pudełkowatym korpusem wyposażonym w mosiężne talerze przy główce [2]. Być może jednak jest to ledwie zbieżność nazw.
Już Jaskólski opisuje kujawskie kapele złożone z dwóch, a nawet trzech skrzypków. Z perspektywy ogólnopolskiej oryginalny jest kolbergowski opis zespołu złożonego ze skrzypiec, tłustéj maryny (którą Kolberg opisuje jako „kontrabas”) oraz (niekiedy) drugich mniejszych basów (basetli). Skład ten rozszerzony miał być czasem o bębenek, a „rzadziej obój lub klarnet” (DWOK 4, 203). Gra na dwóch rodzajów basów jednocześnie nie ma odpowiednika w tradycjach innych regionów. Odnośnie pozostałych instrumentów, opis ten nie jest jednoznaczny, czy wszystkie one grywały jednocześnie, czy tylko część z nich – wskazuje jednak, że już w XIX wieku istniała tendencja do rozszerzania składów kapel do kilkuosobowych i włączania do nich instrumentów wówczas nowych, fabrycznej produkcji („Teraz przygrywają skrzypcom już to Basetle, już Oboje, już Klarnety, Flety, Trąbki, Bębenki i t. d. to razem, to kilka, to z osobna” – DWOK 4, 209), co zapowiada ewolucję kujawskich zespołów w XX w. Kluczową rolę skrzypiec i basów potwierdza jednak ich obecność w podaniach o demonicznych muzykantach, w których występują głównie grajkowie związani z tymi dwoma instrumentami [3].
Podobnie, jak w całej Polsce, Kolberg opisuje obecność na Kujawach pasterskich piszczałek i fujarek. Wśród nich sporo miejsca poświęca piszczałkom wykręcanym z kory wierzbowej, opisując bardzo szczegółowo złożony i improwizowany styl gry na tych instrumentach (DWOK 4, 210–212) – pasujący zresztą do stylu skrzypków kujawskich. „Piszczałki zamiast fletów robione z wierzbiny” wspomina również poemat Jaskólskiego. Zapewne tego rodzaju piszczałki odgrywały istotną rolę w kształtowaniu się wrażliwości muzycznej Kujawiaków.
Innym rodzajem piszczałek były bekasy – „małe piszczałki dla dzieci, z ząbkiem sterczącym do góry” (DWOK 4, 210). Fujarki były natomiast strugane z drewna i z wypalanymi otworami oraz w wersji z blachy, zdobione czasem w mosiężne skuwki. Te blaszane miały być według Kolberga jednocześnie częstsze od drewnianych, a zarazem rzadko posiadane z powodu wysokiej ceny (DWOK 4, 210). Gdyby traktować ten niespójny opis dosłownie (być może niesłusznie), trzeba by dojść do wniosku, że w przeciwieństwie do opisywanych piszczałek wierzbowych, fujarki nie były wówczas zbyt popularnym instrumentem. Jeżeli to ich dotyczy pojawiająca się w innym miejscu wzmianka o flecikach, na których (obok katarynek) grywano nowy, niemiecki repertuar (DWOK 4, 207), to można podejrzewać, że chodzi tu o instrumenty kupne, które dopiero rozprzestrzeniały się na kujawskiej wsi.
Interesujące są XIX-wieczne informacje o instrumentach, których współczesny zasięg jest już niewielki. Feliks Jaskólski opisując w poemacie obrzęd obrania króla i królowej pasterzy, wstawia scenę przywoływania na ucztę grą na bazonie [1] – czyli najprawdopodobniej odpowiedniku wschodniopolskiej ligawki lub kaszubskiej bazuny. O ile jednak podlaskie ligawki odzywają się w czasie adwentu, obrzęd ten odbywał się w okolicach Zielonych Świątek – a zatem późną wiosną (podobnie jak na Kaszubach [5]). Oskar Kolberg podaje, że dawniej widywano na Kujawach dudy i cymbałki, z których te ostatnie miały być w jego czasach używane na żydowskich weselach (DWOK 4, 209). Określenie „widywano” w kontekście dud nie wyklucza, że chodziło jedynie o muzykantów wędrownych. Według Atlasu kultury ludowej w Polsce Kazimierza Moszyńskiego (z lat 30. XX w.) dudy na Kujawach miały być znane jedynie ogólnikowo i łączone były z góralami i… cyganami [6]. Co więcej, „dudy” były gwarowym określeniem basetli, a „dudolenie” – gry na basetli [7].
Kapele złożone ze skrzypiec i basów funkcjonowały do I wojny światowej, choć, jak już wspomniano, istniały również zespoły bardziej rozbudowane (zwłaszcza o drugie skrzypce lub klarnet). W XX wieku do kujawskiego instrumentarium zaczęły wchodzić harmonie, które budowane były w Toruniu (firma Seweryna Żuchowskiego założona w 1892 r.) i w Bydgoszczy (zakład Juliana Kielbicha założony w 1894) [8]. Na Kujawach obecne były również harmonie trzyrzędowe pedałowe, które wytwarzano także w regionie – w warsztacie Z. Gałeckiego we Włocławku (i jeszcze niedawno tradycję gry na harmonii pedałowej podtrzymywał Jan Kuczyński). Popularny skład kapel z harmoniami obejmował skrzypce i basy (pod tym terminem często krył się kontrabas), ewentualnie coraz modniejszy bęben. W działającej w międzywojniu kapeli rodziny Nawrockich grano nawet na koncertynie [9]. Należy podkreślić dość częste włączanie do składów fletów i instrumentów dętych blaszanych – zwłaszcza trąbek i kornetów, czemu sprzyjały orkiestry działające przy Ochotniczych Strażach Pożarnych oraz służba wojskowa, dająca możliwość gry w orkiestrach wojskowych.
Po II wojnie światowej wiejskie kapele kujawskie ulegały rozbudowie (kosztem niemodnych skrzypków – o akordeony, trąbki, saksofony, puzony itp. [11]), były też coraz głośniejsze, a instrumentem rytmicznym stawały się zestawy perkusyjne – „jazbany” (czasem własnoręcznie konstruowane z bębna wzbogacanego o wisior do blachy, trójkąt i werbelek [12]). Zespoły mające w repertuarze muzykę kujawską coraz częściej (od lat 60.) pełniły rolę nie tyle zespołów weselnych, ale zespołów folklorystycznych [11], co z jednej strony sprzyjało zachowywaniu i tak relatywnie nowoczesnego instrumentarium (na ogół: skrzypce, klarnet, kontrabas, harmonia, a później akordeon), ale i powiększaniu składu nawet do kilkunastu osób oraz zwielokrotnianiu instrumentów – zwłaszcza skrzypiec.
Kujawy, ze względu na przemysł oraz miasta takie jak Bydgoszcz i Toruń, sprzyjały migracji ludności z innych rejonów Polski. Co więcej, w wyniku powojennych repatriacji do regionu przybyła ludność kresowa – a wraz z nią nietypowe dla Kujaw instrumenty tradycyjne. I tak w Toruniu (Antoni Szych) i Bydgoszczy (Nikodem Lorek) zamieszkali członkowie dudziarskiej kapeli (dudy i skrzypce podwiązane) z pogranicza rawicko-krotoszyńskiego, a w Gradowie (gm. Piotrków Kujawski) osiadła rodzina Skuratowiczów z Wileńszczyzny prowadząca w latach 50. i 60. własną kapelę, w której Piotr grał na cymbałach wileńskich, a Franciszek – na harmonii guzikowej [14].
Od lat 80. zespoły folklorystyczne nabierają innej formuły – są to często zespoły głównie śpiewacze przy kołach gospodyń wiejskich. Nie zawsze towarzyszą im instrumentaliści, a jeżeli już, to bywają to kapele bardzo różnej wielkości – niekiedy rozbudowane, niekiedy małe (najczęściej z instrumentami typowymi dla okresu tuż powojennego – akordeon, bęben, klarnet, skrzypce, kontrabas, trąbka), a czasem pojedynczy akompaniator (grający najczęściej na akordeonie) [14].
Można zauważyć, że kujawskie instrumentarium ludowe i jego ewolucja nie odróżniała się szczególnie od innych regionów Polski zachodniej, północnej, czy też np. Kieleckiego – region ten nie dochował się swojego emblematycznego instrumentu, a wczesne rozbudowywanie kapel o nowe instrumenty do znacznych rozmiarów, nie pozwoliło na zachowanie starodawnego brzmienia i charakteru muzyki z czasów kolbergowskich. Obecnie zespoły folklorystyczne z Kujaw wykonują repertuar daleki od tradycyjnego, a wykorzystywany zestaw instrumentów wydaje się być ograniczone głównie ich dostępnością (zwłaszcza w repertuarze nieludowym lub kolędowym, gdzie pojawia się nawet gitara lub keyboard) – dominują jednak te wykorzystywane w okresie okołowojennym i to one stanowią obecnie o „kujawskości” i „ludowości” muzyki regionu.
DWOK 3 – Dzieła Wszystkie Oskara Kolberga. Tom III. Kujawy, cz. 1.
DWOK 4 – Dzieła Wszystkie Oskara Kolberga. Tom IV. Kujawy, cz. 2.
[1] Jaskólski Feliks (1827). Pasterze na Bachorzy. Sielanki kujawskie.
[2] Sobieski Marian (1948). Maryna. Polska Sztuka Ludowa 2(3), 30–33.
[3] Łysiak Wojciech (1987). „Z piekła Bartek” i inni cudowni muzykanci na Kujawach. Twórczość Ludowa 2(3), 35–37.
[4] Karłowicz Jan (1888). Narzędzia ludowe na wystawie muzycznej w Warszawie. Wisła T. 2, z. 2, 431–435.
[5] Bukowska Izabela Katarzyna (2013). Bazuny – kaszubskie instrumenty ludowe. Nasze Pomorze 15, 143–156.
[6] Moszyński Kazimierz., Klimaszewska Jadwiga (1936). Atlas kultury ludowej w Polsce. Zeszyt III.
[7] Matlakowski Władysław (1892). Słownik wyrazów ludowych zebranych w Czerskiem i na Kujawach.
[8] Siejna-Bernady Olga (2012). Polskie harmonie. Budowa – Produkcja – Funkcja w Kulturze do roku 1939.
[9] Szkulmowska Wanda (2018). Kapele kujawskie (cześć 4). Kapela Ludowa. Zespół Pieśni i Tańca „Kujawy” w Radziejowie. W: Amatorskie muzykowanie na Pomorzu i Kujawach, 225–246.
[10] Harmonia pedałowa – Polskie ludowe instrumenty muzyczne: https://ludowe.instrumenty.edu.pl/pl/instruments/show/instrument/4743
[11] Szkulmowska Wanda (2014). Kapele kujawskie (1). W: Czasy – Muzyka – Twórcy na Pomorzu i Kujawach, 451–461.
[12] Szkulmowska Wanda (2003). 70 lat kujawskiego grania Jana Kuczyńskiego. Twórczość Ludowa 1–2(54).
[13] Leshkevich Alena (2023). „Jesteśmy Kozą na telefon”: grupa z Paniewa. W: Leshkevich Alena, Waszczyńska Katarzyna (red.) (2023). Zapusty na Kujawach. Szkice etnograficzne.
[14] Szkulmowska Wanda (1997). Zespoły folklorystyczne. W: Sztuka ludowa Kujaw. Przeszłość i teraźniejszość, 217–252.