Przejdź do głównej zawartości strony

Jutro dzień krzyżowy. Wspomnienie męczeńskiej śmierci św. Marka (25 kwietnia) jest w kalendarzu liturgicznym pierwszym z dni, podczas których odprawiane są procesje i modlitwy o urodzaj. Niektórzy łączą je z dawno zapomnianym przedchrześcijańskim zwyczajem okrężnego, przypadającym w okresie zasiewów i – drugi raz – po żniwach.

Błaganie i wdzięczność – te dwa mocne, podstawowe filary wiejskiego życia oraz wiara w nie-ziemski i nie-ludzki porządek spraw nadawały bieg kolejnym porom roku, dojrzewaniu i owocowaniu roślin, płodności zwierząt i życiu ludzi, od narodzin do śmierci.

To wszystko, co wydarzało się pomiędzy niemowlęctwem a starością, organizowano wokół pracy i godnego życia. Różnie to postrzegano: jedni rozumieli je jako przestrzeganie prawa boskiego, miłość bliźniego, szacunek dla natury, inni wiązali to z godziwym wynagrodzeniem za pracę, możliwością uprawy swojej ziemi i – koniecznie – śmiercią ze starości we własnym łóżku, w otoczeniu całej rodziny. Godna mogła być i śmierć, i ostatnie pożegnanie, w którym brali udział wszyscy bliscy, dalsza rodzina, sąsiedzi, mieszkańcy wsi.

Kolejne trzy dni krzyżowe mają miejsce przed Wniebowstąpieniem. Pierwszego z nich wybrzmiewają modlitwy o pomyślny czas zasiewów, drugiego – o szacunek dla pracy, trzeciego – za głodujących. W Kościele do dzisiaj funkcjonują te intencje, jednak na dawnej wsi pańszczyźnianej nabierały dodatkowego sensu. Szczególnie szacunek dla pracy, nieobecny w relacji dwór–„poddani”. Praca miała wartość, jeśli się „monetyzowała”. Jej godne warunki były pojęciem nieznanym. Głód za to – częsty, natrętny wręcz gość był w krajobrazie społecznym powszechny. Ta modlitwa „trzeciego dnia”, o to żeby nie umrzeć z głodu po ciężkich wiosennych i letnich pracach – w poniżeniu, z odebraną godnością i bez możliwości stanowienia o sobie ma charakter nie tylko błagalny, ale – jak mawiały starsze pokolenia „wołający o pomstę do nieba”. Jedyną według nich osiągalną tu na ziemi.

Uczepiłam się tego wyzysku, biedy i poniżenia. Może dlatego, że piszę ten tekst w przydrożnym barze, a wokół zapanowała wiosna. Iprzypominam sobie opowieści znajomej starszyzny o tym, jak służyli we dworze albo (gorzej) mieszkali w folwarku i nie mieli czasu kontemplować pór roku, poganiani (słownie i dosłownie) przez ekonomów i zarządców.

Nie wiadomo, komu było trudniej – mężczyznom pracującym ponad siły w polu czy kobietom, szczególnie młodym, które z takiej służby często wracały do domu z tzw. brzuchem. Z gwałtu, gdyby ktoś nie domyślał się przyczyny.

Opowiadała mi pani Ania na Winnicczyźnie, że przed wojną w dni krzyżowe ludzie szli na granice swoich pól i zakopywali w ziemi karteczki z cytatami z Pisma Świętego. Chyba nic innego nie miało i nie dawało im poczucia mocy, graniczącej z pewnością, że wszystko będzie dobrze. Czytaj: nie dotknie ich choroba ani głód.

O chorowaniu napiszę kiedy indziej.

Przeczytałam, że w niektórych parafiach przy okazji dni krzyżowych zakopywano w ziemi również butelki z karteczkami, zapełnionymi imionami i nazwiskami proboszcza, wikarych, biskupa i papieża. Logiczne byłoby dodanie również personaliów mieszkańców wsi, ale wtedy czytalibyśmy trochę inną historię. Nie zdarzyła się, nawet w bajkach. Chyba że o Hryćku, który we śnie przechytrzył bogatego pana i zamiast niego wprosił się na kolację do Pana Boga.

No – jak zaczynają wypowiedź bohaterki i bohaterowie pewnego polskiego serialu, który aktualnie oglądam w bezsenne noce, wyszło bardzo bez dystansu.

Niech zatem Wszyscy Święci z odmawianej jutro litanii, przodkowie, to, w co wierzymy, co wyobrażamy sobie osobowo i nieosobowo, pojedynczo i w panteonie, w czym pokładamy nadzieję – ma nas w opiece.

Bezsilność ma przecież wielką siłę.


W zasięgu głosu
O zjawiskach, emocjach, zwyczajach, tematach niedotykalnych i sprawach niewidzialnych, tworzących nasze życie. Zbiorczo nazywane tradycją, która powstaje z więzi między ludźmi. Blisko, w zasięgu głosu.

Ewa Grochowska

Powiązane artykuły

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Zamknij