Projekty, Stypendia

Stypendium Marii Siwiec

O wojnie tureckiej

Posłuchajcie ja was prosze o wojnie tureckiej
Trzysta lat temu mineło jak z królem Sobieskim
A w niedziele bardzo rano płyneły okręty
I na tym miejscu stanęły gdzie był Obraz Święty

A w niedzielę bardzo rano bramy otworzyli
Zaraz do miasta do Wiednia Turcy przystąpili
O o Wiedniu o o Wiedniu już cie teraz mamy
Już cie tu nikt nie obroni tylko ten nad wami

I przyjechał pan Turecki monstrancyje zdjęli
Siedemdziesiąt zakonników pod klasztorem ścieli
A i pannom zakonnicom żli piersi nożami
A Przenajświentszy Sakrament deptali nogami

Dzieci bili zabijali na bagnety brali
Nieszczęsne matki patrzały z żalu umierały
Krew płyneła strumieniami z okien na ulicę
Turek ze wszystkich stron świata strzelał w kamienice
I już wszyscy potrwożeni już we krwi staneli

I o pomoc Matke Bożą gorliwie prosili
Przyjechał król Sobieski do kościoła bieży
Upadł przed Najświentszą Panną i tam krzyżem leży
Wtem zawołała z obrazu powstań na kolana

O powstań królu Sobieski na Turka pogana
O i powstał król Sobieski który krzyżem leżał
I na Turka poganina czemprędzej pobieżał
O Przenajświentsza Panienko wiele tego razy
Porąbali posiekali Twe świente obrazy

O Przenajświentsza Panienko jakże mam wojować
Kiedy już słońce zachodzi późno się szykować
A mówiłam ja do ciebie że z mojej przyczyny
Słońce będzie ci świeciło dłużej trzy godziny

A mówiłam ja do ciebie że prosiłam Syna
Że ci słońce będzie świecić zbijesz poganina
O Przenajświentsza Panienko dopomóż mi sama
Bo ja już idę wojować na Turka pogana

I Przenajświentsza Panienka sama w wojnie była
I o pomoc swego Syna o pomoc prosiła
I Przenajświentsza Panienka sama w wojnie była
Za pomocą swego Syna Turków oślepiła

Zobaczywszy Bóg najwyższy z nieba wysokiego
Spuścił na nich deszcz kamienny wybił do jednego
Ci którzy żywi zostali wzięli rejterować
Podprzysięgli ze nie przyjdą do Polski wojować.



Pieśń o Matce Boskiej Gidelskiej
Historia o znalezieniu cudownego obrazu Matki Boskiej

Najświętsza Panno Gidelska
Tyś jest Pani Archanielska
Wielkie cuda uczyniła
Żeś się w roli obiawiała

Obiawiłaś wieśniakowi
Pracowitem rolnikowi
Który orał par bydlęcy
I wyorał obraz Święty

Bydlęta obraz ujrzały
Na kolana poklękały
A on bije i katuje
Jeszcze zabić obiecuje

Obejrzał się w prawą stronę
Ujrzał obraz i koronę
I sam klęknął z uczciwością
I podniósł obraz z radością

Zaniósł obraz do swej skrzyni
Tam go nieszczęście nie minie
Nad całą jego gospodą
Nawiedził go Bóg chorobą

Na dziatki i żonę jego
I na niego też samego
Doświadczył go Bóg samego
I też domowników jego

Miał w swym dworze komornicę
Bogu wierną służebnicę
Która mu wiernie służyła
I tę skrzynię otworzyła

A gdy skrzynię otworzyła
Jasność wielka uderzyła
Gospodarzu źle u ciebie
Kościelną rzecz masz u siebie

Do klasztoru pobieżała
Zakonnikom powiedziała
Przyszło bractwo ze świecami
Wzięli obraz z klejnotami

Wstawili go w wielki ołtarz
Święta Panno bądźże u nas
Dwa razy nas odchodziła
Tutaj być nie zezwoliła

Dwa razy nam uchodziła
Ten trzeci raz przemówiła
Zanieście mnie na tę rolę
Bo ja tam mam dobrą wolę

Zanieście mnie na tę rolę
Bo ja tam mam dobrą wolę
Zanieście mnie na góreczkę
Na gospodarza roleczkę

Wieśniak się też dowiadywał
swemu zdrowiu się dziwował
chwała tobie wieczny Panie
na mej roli klasztor stanie.

Najświętsza Panno Gidelska
Tyś jest Pani Archanielska
Nie opuszczaj nas w potrzebie
którzy wołamy do Ciebie.

 


O prześliczny obrazie na miejscu takowym
Pieśń o Matce Boskiej Studziańskiej

O prześliczny obrazie na miejscu takowym
Kto przyjdzie utrapiony wnet się staje zdrowym
Utrapieni i chorzy będą uzdrowieni
za przyczyną tej Panny u Syna zbawieni
Bo się jasna korona tutaj rozświeciła
Śliczna Panna w studziannym dworze przemówiła
Upodobała sobie murarza jednego
Który już na śmierć leżał tak ciężko chorego
Zdało mu się w zaśnieniu ktoś nad nim przemawia
Wstań murarzu nie choruj mój głos cię uzdrawia
Bom ja ci uprosiła u Syna mojego
Żebyś ty mi nie umarł jeszcze roku tego
Dokończ że tę robotę którą żeś rozpoczął
Tam na Panieńskiej Górze sfundujesz mi klasztor
Przenajświętsza Panienko czemże go budować
Nie ma srebra i złota obrazu malować
Nie turbuj się murarzu dam ci co potrzeba
Jak mi klasztor sfundujesz wezmę cię do nieba
Idźmy do urzędnika rządcy dworu tego
Niechaj więcej nie kopci obrazu mojego
Poszedł do urzędnika ten wiary nie daje
Jeszcze słowa nie wyrzekł już się martwy staje
Poczem po małej chwili woła do murarza
O Wojciechu prowadź mnie do tego obraza
A gdy poszedł przed obraz upadł na kolana
Przenajświętsza Panienko uzdrów że mnie sama
Przenajświętsza Panienka jego uzdrowiła
Śliczna Panna w studziannym dworze przemówiła
Ażebyśmy mogli być zbawieni u Pana
Przenajświętsza Panienko uproś że nam sama

 


Kto Maryję kocha
Pieśń do Najświętszej M.P.Wniebowziętej

Kto Maryję kocha niech się w niej raduje
Maryja mu drogę do nieba toruje

Kto Maryję kocha i Maryj służy
Dobrze mu się wiedzie choćby żył najdłużej

Kto Maryję kocha niech się do niej śpieszy
Maryja w największym kłopocie pocieszy

Ona nas pocieszy w największym kłopocie
Daje wdowie sposób i biednej sierocie

Ona nas pocieszy w największej starości
Daje starym siły ratuje w słabości

Ona przewodniczką na wodach tonących
Ona przewodniczką i w drogach błądzących

Ona jest lekarką wszystkich chorujących
Ona jest szafarką łask potrzebujących

Ona ciemnym chorym kulawy doktorką
I wszystkich kościołów jesteś fundatorką

Trudno o niej wiedzieć opisać nie może
Jakoś ją wzbogacił cnotami mój Boże

Wojsko gdy wychodzi śmiało postępuje
Do Maryi woła ona go ratuje

Ona miedzy wojskiem kulami kieruje
Ci którzy w szkaplerzu ona ich ratuje

Ona ich ratuje w największej potrzebie
Największych grzeszników pragnie ich mieć w niebie

Ona z aniołami do nieba wstąpiła
Ona prośbą swoją czyściec wyprzątnęła

Prosiła Synaczka żeby się zmiłował
By więźniów wypuścił winy im darował

Prosiła Synaczka żeby się tak stało
By ją prowadzili bo Aniołów mało

A jak go prosiła tak mu powiedziała
Że większy od więźniów tryumf będzie miała

A gdy przez Aniołów do nieba wzniesiona
I w złotej koronie na tron posadzona

Została królową wielką monarchinią
Wszyscy święci Pańscy ukłony jej czynią

Tak i my też czyńmy grzesznicy na ziemi
By nas połączyła ze swymi świętymi

Amen