Kalendarz

Królowa dowcipów a folklor

  • 05.03.2021
  • Obrzędy i święta

To wydarzenie powtarza się co 1 rok/lat aż do 2021-03-05.

Teściowa to obok blondynki królowa dowcipów. A jakie jest jej miejsce w folklorze? Dużą rolę w wielu pieśniach odgrywa matka (rodzona); jakie funkcje w tradycji ma teściowa i czego na ten temat możemy dowiedzieć się z pieśni? Co teściowa ma wspólnego ze śledziem, cebulką i tyfusem? Z okazji dnia teściowej przyjrzyjmy się nieco przypadkowi „pięknej matki”, jak ładnie określają teściową Francuzi. I choć mowa będzie o polskim kontekście, to w jednej z przyśpiewek o teściowej właśnie Francja pojawia się jako pewien punkt odniesienia:

U naszej teściowej wszystko po francusku 
Zegarek na ścianie, piesek na łańcuszku
 
–  śpiewano przekornie podczas wesela we wsi Lubojna na Śląsku.

 

Nazewnictwo

Warto zacząć od przypomnienia, że dawniej nazewnictwo dotyczące naszych krewnych było niezwykle rozbudowane i bogate, dziś jest już ono nieco uproszczone, choć nadal można spotkać różnice regionalne. Syn siostry lub brata matki na Mazowszu nadal określany jest jako brat cioteczny, podczas gdy w Wielkopolsce brat cioteczny to po prostu kuzyn, na pewno nie żaden brat. Do bardziej archaicznych, już praktycznie nieużywanych określeń, dochodzą te określające synową – snecha, sneszka. Mąż córki był i pozostał zięciem, jednak określenia rodziców młodych – dziś to po prostu teść i teściowa – uległy zmianie, dawniej bowiem istniało zróżnicowanie pomiędzy rodzicami męża – świekier (świakier, świokier) i świekrew (świekra, swiekrucha) oraz rodzicami żony –  cieść (później teść) i cieścia (wcześniej ćścia, później teścia, teściowa).

Teściowa w pieśniach, niezależnie od tego jak się ją określa, raczej nie jest odmalowywana pozytywnie:

Idzie teściowa przez las, pogryzły ją żmije
Zmije pozdychasły, hosadyna, oj, a teściowa żyje

Oj, żeby nie te góry i nie te pagóreczki
To bym ja miał bliżej, hosadyna, do swej kochaneczki

Oj, miałbym się ożenić i  tego roku w lutym
Ale mnie teściowa, hosadyna, wyszczuła kogutem

– śpiewali Czesław i Józefa Piekara, Zofia Andrusieczko oraz Janina Burzyńska ze wsi Hołuczków na Podkarpaciu; nagr. ze Zbiorów Fonograficznych IS PAN.

 

Najczęściej o teściowej wspomnia się w kontekście synowej. Jak głoszą rozliczne teksty folkloru: Choć synowa kwiat urodzi, to teściowej nie dogodzi...

 

Konflikt na linii teściowa – synowa

Moja teściowa przy gościńcu siedzą, ja jej syna kochom, a oni nie wiedzą – mówi tekst przyśpiewki z okolic Śremu. W niektórych pieśniach i przyśpiewkach podkreśla się, że nieważne, co by synowa zrobiła, i tak nigdy nie dogodzi teściowej. Sytuację taką ośpiewałą pięknie kujawianka Stanisława Romecka (ur. 1887 r., brak daty śmierci):

A nie w każdyj sie wsi, ji wsi, ᵘoset rodzi,
a żadna synowo teściowy nie dogodzi.

Chociaż by synowa złote góry wiła,
to teściowa powiy, że nic nie robiła.

A wstańże, synowo, póki bydziesz spała,
a wydój te krowy, coś jich nazganiała.

Wiedziałaś, teściowo, żem ja krów niy miała,
po coś twygo syna do mnie przysyłała.

A wstońże, synowo, póki bydziesz spała,
nagnajże te kury, coś jich nazganiała.

Wiedziałaś, teściowo, żem ja kurów niy miała,
po coś swygo syna do mnie przysyłała.

Cichoj, ty synowo, nie wywiyrej gemby,
jak złapie warząchwi, wybije ci zemby.

A moja teściowo, a ja tak potrafie,
jak złapie kamiynia, w same zemby trafie.

A dej my sie, Boże, i z tóm babom zetchnąć,
gdzie najwiy̨kszo woda na łeb z mostu wepchnąć.

– nagr. ze Zbiorów Fonograficznych IS PAN, tekst opublik. w: Krzyżaniak Barbara; Lisakowski Jarosław; Pawlak Aleksander: Kujawy. Seria Polska pieśń i muzyka ludowa – źródła i materiały. L. Bielawski (red.), t. 1, cz. 1, teksty. Kraków 1974: Polskie Wydawnictwo Muzyczne.

 

W innej pieśni słuchamy:

Teściowa, teściowa, już synowa wasza,
Kupcież jej korale do samego pasa.
Synowa, synowa, już syna dostałaś,
I nawet za syna nie podziękowałaś.

– śpiewała Maria Woźniak (ur. 1894, data śmierci nieznana) ze wsi Pocieszyn, pow. Radziejów; nagr. ze Zbiorów Fonograficznych IS PAN.



A jak widział swoją teściową zięć?

Miałem ja teściową, była cud-marzenie,
To już takie było moje przeznaczenie.

Swe oczęta miała, jakby dwie cebule,
i na swego zięcia wciąż patrzała czule.

A ja w ciągłym strachu, jak pieseczek drżałem,
Tak się swej teściowej jak tyfusu bałem.

Raz mi tak teściowa, w łeb przyfundowała,
To mnie ze swą córką, cały dzień szukała.

A ja pod materac w łóżko się schowałem,
I nie wychodziłem, bo w spodniach mokro miałem.

Głosik miała miły, jakby smak u śledzia,
ale jak ryknęła, jakby ryk niedźwiedzia.

Nóżki miała cienkie, tak niewinnie stały,
ale jak stunkęła, to deski pękały.

– śpiewał Stanisław Piłat (ur. 1906 r., brak daty śmierci), nagr. ze zbiorów Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pracownia „Archiwum Etnolingwistyczne”.

 

Teściowa podczas wesela

Janina Kowalska (ur. 1927 r., brak daty śmierci) w przyśpiewce weselnej przedstawiła teściową jako troskliwą: Teściowa zięcia wita i o zdrowie sie pyta, Dajże Boże szczęście zdrowie i dobre powodzenie – nagr. ze zbiorów Muzeum Południowego Podlasia.

Na Zamojszczyźnie z kolei śpiewano pieśni zapewniające młodą pannę, że w domu teściowej nic jej nie grozi: Nie płacz Kasiu, nie płacz, dobrze Ci tu będzie, to ci mateńka kokoś na grzędzie posiędzie – przypomina sobie Anna Popielec (ur. 1898 r., brak daty śmierci) – nagr. ze zbiorów Muzeum Zamojskiego w Zamościu.

W trakcie wesela, podczas gdy młody przyjmuje wianek, druhny wołąją matkę panny młodej i śpiewają:

Przeżegnaj mamusiu
ten wianeczek na krzyż
Bo już ostatni raz 
na jej wianek patrzysz

Przeżegnaj mamusiu
do trzeciego razu
bo córki nie ujrzysz
w wianeczki ni razu

A następnie śpiewa się krótkie przyśpiewki dla każdego z gości, w tym i dla teściowej, np.

Idzie teściowa
Chwała Bogu
Niesie na czepek
Po rozłogu

– tak w Kieleckim śpiewała Julia Smołuch (ur. 1916 r., brak daty śmierci; nagr. ze Zbiorów Fonograficznych IS PAN).

 

Z kolei na weselu w Bichniowie w świętokrzyskiem, znów powraca motyw ostu i niemożliwości dogodzenia teściowej:

Po kolącym oście boso mnie nachodzisz,
ty mojej teściowej nigdy nie dogodzisz.

Chociażby synowo złotem haftowała,
To ona jej powie, że się uczy, mała.

Połóż się, synowo, na moi pierzynie,
Połóż że się, połóż, niechże ci się nie drzymie.

A wstańże, synowo, jużeś się wyspała
Wydoisz te krowy, coś je pozganiała.

Wiedziałaś teściowo, że ja krów nie miała,
Pocóżeś ty do mnie syna przysyłała?

Mogłaś go se posłać do takiej szlachcianki,
Co by ona miała ze trzy ocielanki.

Ze trzy ocielanki, i czwartą jałową,
Dopiero byś miała bogatą synową.

– nagr. ze Zbiorów Fonograficznych IS PAN.



Piękna matka

Obraz teściowej w pieśniach nie jest zbyt pozytywny, zbliżony do tego, jaki funkcjonuje dziś w kulturze popularnej. Teściowa odmalowywana jest jako ta zła, której nie sposób jest dogodzić. Głos ma jak smak śledzia, oczy jak dwie cebule, a zięć bał się swojej teściowej tak samo bardzo jak tyfusu. Być może także dlatego w pieśniach weselnych o pożegnaniu własnych rodziców zawarte jest tyle smutku?

 

Tekst – Ewelina Grygier

Artkuł powstał w roku 2020 w ramach zadania „MuzykaTradycyjna.pl” realizowanego przez Forum Muzyki Tradycyjnej we współpracy z Instytutem Muzyki i Tańca – Pracownią Muzyki Tradycyjnej